Siedzę na kanapie z facetem i kotem. Facet włącza film z Hugh Grantem rzuca mi ukradkowe spojrzenie, chwilę myśli, wyciąga rękę z pilotem i mówi ze znudzeniem:
- Jak chcesz to przełącz (błagam nie przełączaj).
- Może być.
- Nie lubisz tego filmu (powiedz, że lubisz, bo będę miał wyrzuty)
- Lubię.
Od kilku dni pracuje. Coś mu się od życia należy.
Przysłali zasiłek. Lodówka pełna , kot ma whiskasy, a nie tyko suchą karmę. Facet ma kiełbasę. Mamy też wino kartonikowe i browary na zapas, żeby w razie czego nie ganiać w nocy na stację. Życie jest dobre i przewidywalne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz